wtorek, 17 marca 2015

Cieplej

          Jest ciepło. Jest dobrze. Liczę, że wkrótce na dobre pożegnam się z zimową garderobą. Schowam czapki, botki, kurtki i znów będę okrywać się tylko bluzeczką. Jeszcze trochę, jeszcze tylko parę dni i znów mamy wiosnę!



Na poprawę nastroju dobry remix:

sobota, 14 marca 2015

Interpretation of a dream




        Dzisiaj pochwalę się wyjątkową perełką z mojej szafy: płaszczykiem. O takim marzyłam już dłuższy czas. Jednak sklepy są bezlitosne: co niemodne, tego nie ma w sieciówkach. A ja się trendami akurat mało przejmuję. Lubię ubierać się w to, w czym czuję się dobrze, co podkreśla mój typ urody, pasuje do okoliczności. Tak więc chadzałam i szukałam w internetowych sklepach swojego fuksjowego objawienia. Aż pewnego dnia, całkiem przypadkiem, znalazłam mój wymarzony płaszczyk! Jeszcze w tamtym roku, będąc za granicą. Nie byłam przygotowana na jego kupno, nie wiedziałam jakim sposobem przetransportować go do Polski. Wiedziałam jednak, że muszę go mieć! Jego przeceniona cena determinowała moje chęci jeszcze bardziej. Wiem, wiem, już dawno answear itp. miał takie płaszcze w sprzedaży. Ponieważ jednak nie podążam ślepo za trendami, to też nie płacę wygórowanych cen za swoje ubrania. Już kiedyś pisałam, że żaden zakup ciuszkowy mnie nie cieszy, jeżeli musiałam się nadto nad nim wykosztować. Nie jestem zwolenniczką sposobu na życie: "wszystko co mam, noszę na sobie". Tym razem moja wstrzemięźliwość zakupowa okazała się słuszna, więc nie zawahałam się przed otwarciem portfela i kupiłam płaszczyk bez względu na przeszkody ;) Czekam więc na coraz cieplejsze, wiosenne dni, by w pełni cieszyć się moją upragnioną zdobyczą.




płaszcz - TK Maxx


Karp z orzechami i kaszą z grzybami (4os):


Kasza:  0,5kg kaszy jęczmiennej                                                      Karp: 2filety z karpia lub 4 dzwonka
            10-15dag suszonych grzybów                                                       2łyżki masła klarowanego
            3łyżki masła                                                                                  sól, pieprz
            sól
                                                                                                       Sos:  100g orzechów włoskich
                                                                                                                50g migdałów w słupkach
                                                                                                                2łyżki miodu
                                                                                                                50ml wytrawnego białego wina
                                                                                                                100ml śmietany kremówki
                                                                                                                3łyżki tymianku

         Grzyby zalać wrzątkiem i odstawić. Kiedy staną się miękkie wyłowić i wrzucić do kaszy. Delikatnie zlać wodę spod grzybów (tak by cały osad został w garnku) i zalać nią kaszę. Dodać masło. Uzupełnić wodą do ok. 2cm ponad kaszę. Posolić do smaku i gotować na małym ogniu, aż ziarnka wchłoną cały płyn. Należy uważać, by kasza się nie przypaliła. W razie potrzeby dodać wody. Można podawać z wiórkami chłodnego masła.
        Piekarnik nastaw na 180stopni C.Karpia oprósz solą i pieprzem, przysmaż na maśle z obu stron i wyłóż na blaszkę. Wstaw na ok 10min do piekarnika (zależy od grubości ryby). W tym czasie posiekaj tymianek. Na patelni po smażeniu ryby upraż orzechy i migdały, dodaj białe wino, miód i podgrzej na małym ogniu.Dodaj śmietankę i tymianek.



poniedziałek, 2 marca 2015

Mamma Mia...He's Italiano!

         Cześć. Podjadając sobie dzisiaj pyszne penne i spoglądając na czerwień swojej stylizacji, nagłówek niejako wydawał mi się wręcz oczywisty. Jest ogniście, jest odważnie, więc musi być namiastka włoska! Szkoda tylko, że temperatura powietrza na zewnątrz nie jest jeszcze taka wysoka heh.


branzoleta - prezent (uwierzycie, że ktoś chciał się dobrowolnie tego cudeńka pozbyć?!)
marynara - reserved %%%
kolczyki - vintage (także przywędrowały z ognistej Hiszpani)
reszta stara


olivki, papryka, pomidory czyli...PASTA I BASTA!!!!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...