piątek, 8 maja 2015

Teraz wiosna!

          Należy się cieszyć i wyrzucić na następne 6 miesięcy wszystkie grube kurtki  z szafy! Tak postanowiłam ja. Więc z wielką radością ogłaszam oficjalne otwarcie sezonu na szpileczki i trampki :)








piątek, 24 kwietnia 2015

I wish you'd come over

            Zakochałam się ponownie w swojej starej spódnicy. Ma już z dobre 7 lat. Trochę ją zwęziłam i proszę...cieszy jak nowa!Bluzka jest koronkowa, ale niestety aparat tego nie oddał. Spokojnie i elegancko - taki był cel. Mam nadzieje, że go zrealizowałam.




 wszystko stare
bransoleta - prezent (jeśli to czytasz, jeszcze raz DZIEKUJE :) )







środa, 15 kwietnia 2015

Wariacje na temat płaszcza

         Uwielbiam go! Już wam o tym pisałam. Wymarzony, wyśniony i nie był drogi. Czyli taki, jaki powinien być :) dzisiaj w nieco innej odsłonie.




płaszcz - TK MAXX 
rękawiczki - DIY
reszta stara



Zapiekanka rybna

250g filetów rybnych, 250g ryżu, ok 100ml rosołu, 1szklanka kukurydzy, 1szklanka groszku, śmietana kremówka 100ml, kolendra, pietruszka, łyżka soku z cytryny, 2jajka, pomidory bez skóry, ulubione przyprawy do ryb, szczypta gałki muszkatołowej, papryka ostra lub słodka, sól, pieprz, olej.

          Do miski wrzucamy pokrojone w kostkę filety ryb. Dodajemy olej z przyprawami i mieszamy. Potem dodać ugotowany ryż, groszek i kukurydzę, kolendrę. Całość zalać rosołem i wymieszać uważając przy tym, by nie uszkodzić składników. W innej misce wymieszać śmietanę z jajkami, pieprzem, papryką, gałką, solą oraz pokrojony miąższ z pomidorów. Można dodać sok z cytryny. Naczynie żaroodporne wysmarować olejem, dodać masę z ryżu, a potem zalać sosem ze śmietany. Przykrywamy folią aluminiową. Pieczemy ok. 40min w 180·, aż nabierze złotego koloru.






sobota, 4 kwietnia 2015

Na wysokich obrotach

        Niestety do wzrostu modelek brakuje mi...sporo. Ratuję się więc czasami (jak większość kobiet) wysokimi obcasami. Te zakupiłam parę lat temu przez internet, jednak służą mi po dzień dzisiejszy.
         Ich mocny akcent kolorystyczny podkręca nie jedną stylizację. Wiem, że obecnie w kolorystyce obuwia króluje fuksja i jej ostre odcienie różu, ale kto by się tam przejmował trendami, skoro w tych można iście "balansować na wysokościach". Dopowiem wam, że są nad wyraz wygodne. Platforma i solidna podstawa sprawiają, że stopa nie jest nienaturalnie wygięta. Pamiętajcie dziewczyny: moda modą, a zdrowie, to coś znacznie cenniejszego.



kolczyki - vintage/Hiszpania
bransoleta-prezent
reszta-stara


Ma być szybko, zdrowo i smacznie?
Spaghetti aglio olio:
400g makaronu spaghetti najlepiej razowego lub z pszenicy durum 
parmezan
7 łyżek oliwy z oliwek
4 ząbki czosnku
1 ostra papryczka lub zwyczajna czerwona
posiekana natka pietruszki

Makaron ugotować. Czosnek pokroić w kostkę. Papryczkę oczyścić i pokroić również w kostkę. Na patelnię wlać oliwię, dodać czosnek gdy się rozgrzeje. Podsmażyć cały czas mieszając. Dodać papryczkę i jeszcze chwilę smażyć zważając by czosnek się nie przypalił. Makaron odcedzić, wrzucić na patelnię z oliwą, czosnkiem i papryką. Wymieszać, by całość okryła makaron. Przekładając na talerze posypać natką pietruszki i tartym parmezanem.




A tak na koniec: 


:) :) :)

wtorek, 17 marca 2015

Cieplej

          Jest ciepło. Jest dobrze. Liczę, że wkrótce na dobre pożegnam się z zimową garderobą. Schowam czapki, botki, kurtki i znów będę okrywać się tylko bluzeczką. Jeszcze trochę, jeszcze tylko parę dni i znów mamy wiosnę!



Na poprawę nastroju dobry remix:

sobota, 14 marca 2015

Interpretation of a dream




        Dzisiaj pochwalę się wyjątkową perełką z mojej szafy: płaszczykiem. O takim marzyłam już dłuższy czas. Jednak sklepy są bezlitosne: co niemodne, tego nie ma w sieciówkach. A ja się trendami akurat mało przejmuję. Lubię ubierać się w to, w czym czuję się dobrze, co podkreśla mój typ urody, pasuje do okoliczności. Tak więc chadzałam i szukałam w internetowych sklepach swojego fuksjowego objawienia. Aż pewnego dnia, całkiem przypadkiem, znalazłam mój wymarzony płaszczyk! Jeszcze w tamtym roku, będąc za granicą. Nie byłam przygotowana na jego kupno, nie wiedziałam jakim sposobem przetransportować go do Polski. Wiedziałam jednak, że muszę go mieć! Jego przeceniona cena determinowała moje chęci jeszcze bardziej. Wiem, wiem, już dawno answear itp. miał takie płaszcze w sprzedaży. Ponieważ jednak nie podążam ślepo za trendami, to też nie płacę wygórowanych cen za swoje ubrania. Już kiedyś pisałam, że żaden zakup ciuszkowy mnie nie cieszy, jeżeli musiałam się nadto nad nim wykosztować. Nie jestem zwolenniczką sposobu na życie: "wszystko co mam, noszę na sobie". Tym razem moja wstrzemięźliwość zakupowa okazała się słuszna, więc nie zawahałam się przed otwarciem portfela i kupiłam płaszczyk bez względu na przeszkody ;) Czekam więc na coraz cieplejsze, wiosenne dni, by w pełni cieszyć się moją upragnioną zdobyczą.




płaszcz - TK Maxx


Karp z orzechami i kaszą z grzybami (4os):


Kasza:  0,5kg kaszy jęczmiennej                                                      Karp: 2filety z karpia lub 4 dzwonka
            10-15dag suszonych grzybów                                                       2łyżki masła klarowanego
            3łyżki masła                                                                                  sól, pieprz
            sól
                                                                                                       Sos:  100g orzechów włoskich
                                                                                                                50g migdałów w słupkach
                                                                                                                2łyżki miodu
                                                                                                                50ml wytrawnego białego wina
                                                                                                                100ml śmietany kremówki
                                                                                                                3łyżki tymianku

         Grzyby zalać wrzątkiem i odstawić. Kiedy staną się miękkie wyłowić i wrzucić do kaszy. Delikatnie zlać wodę spod grzybów (tak by cały osad został w garnku) i zalać nią kaszę. Dodać masło. Uzupełnić wodą do ok. 2cm ponad kaszę. Posolić do smaku i gotować na małym ogniu, aż ziarnka wchłoną cały płyn. Należy uważać, by kasza się nie przypaliła. W razie potrzeby dodać wody. Można podawać z wiórkami chłodnego masła.
        Piekarnik nastaw na 180stopni C.Karpia oprósz solą i pieprzem, przysmaż na maśle z obu stron i wyłóż na blaszkę. Wstaw na ok 10min do piekarnika (zależy od grubości ryby). W tym czasie posiekaj tymianek. Na patelni po smażeniu ryby upraż orzechy i migdały, dodaj białe wino, miód i podgrzej na małym ogniu.Dodaj śmietankę i tymianek.



poniedziałek, 2 marca 2015

Mamma Mia...He's Italiano!

         Cześć. Podjadając sobie dzisiaj pyszne penne i spoglądając na czerwień swojej stylizacji, nagłówek niejako wydawał mi się wręcz oczywisty. Jest ogniście, jest odważnie, więc musi być namiastka włoska! Szkoda tylko, że temperatura powietrza na zewnątrz nie jest jeszcze taka wysoka heh.


branzoleta - prezent (uwierzycie, że ktoś chciał się dobrowolnie tego cudeńka pozbyć?!)
marynara - reserved %%%
kolczyki - vintage (także przywędrowały z ognistej Hiszpani)
reszta stara


olivki, papryka, pomidory czyli...PASTA I BASTA!!!!


czwartek, 26 lutego 2015

Ciepłe kluchy do poduchy

           Dzisiaj (ponownie) prezentuje moje niezastąpione ostatnio wężowe legginsy. Też tak czasami macie? Ja ubzduram sobie czasami jakąś rzecz i noszę ją na okrągło, bo wydaje mi się, że wszystko do niej pasuje. A po jakimś czasie zapominam o niej w szafie, gdzie leżakuje do ponownego mego ubzdurania. Niby ta sama rzecz, a potrafi cieszyć jak nowa :)




wszystko stare



Hmmmm


piątek, 13 lutego 2015

13ty piątek

        Nie wiem czy jesteście przesądni. Ja bynajmniej nie i jak do tej pory nic złego mnie nie spotkało. A nawet milutko siedzę sobie pod kocykiem i wrzucam dla was nowego posta. Zresztą mamy weekend, więc należy się cieszyć i korzystać z tego czasu, a nie uciekać przed czarnym kotem (swoją drogą jestem właścicielką czarnego kota i sąsiedzi również, więc ciężko żeby mi któryś nie przebiegł drogi ;) ). Miłego wieczorka wam życzę kochani i jeszcze milszych walentynek jutrzejszego dnia!




wszystko stare



Gdyby ktoś był przed kolacją, to polecam pieczone warzywa z rybą :)

wtorek, 3 lutego 2015

Quiche

           Wkręciłam się z tymi wężowymi leggami. Są o tyle wygodne, że w ogóle nie zjeżdżają i są przyjemne w dotyku. I jak widzicie po stylizacjach, pasują do niejednego sweterka. Ten poniższy ten już znacie. Zostawiam was z poniższą stylizacją i pysznym quiche - koniecznie spróbujcie ten wypiek i nie zwracajcie uwagi na wagę w łazience ;)


nic nowego nie mam na sobie :)



Łososiowo-szpinakowy Quiche:


600g szpinaku (może być mrożony)
2 ząbki czosnku
1 cebula
ok150g filetu łososia (ja z braku laku dodaję zamiast niego czasami odsączonego tuńczyka z puszki)
ok 200g wędzonego łososia
1cytryna
50g masła
250g śmietany 30%
2/3jajka
opakowanie ciasta francuskiego
sól, pieprz, gałka muszkatołowa

       Rozmrozić i dobrze odsączyć szpinak. Cebule,czosnek, łososia (jego na duże kawałki 1/1,5cm) pokroić. Jeżeli używacie tuńczyka dobrze go odsączcie. Cytrynę sparzyć, skórkę zetrzeć, skok wycisnąć. Rozpuścić masło i poddusić czosnek razem z cebulą. Dodać odsączony szpinak, a następnie śmietanę, jajka, skórkę z cytryny i jej sok. Wszystko dobrze wymieszać i przyprawić wymienionymi przyprawami.Piekarnik (góra-dół) nastawić na 200·. W tym czasie naczynie żaroodporne, albo formę do tarty nasmarować masłem i wyłożyć ciastem francuskim. Ważne by ponaciągać formę na brzegi, bo inaczej sos się wyleje.Należy również nakłuć ciasto widelcem, inaczej za bardzo urośnie. Wlać masę szpinakowo-śmietanową i ułożyć na niej łososia/tuńczyka nieco go wciskając w głąb. Piec ok 25-30min na złoto.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...