niedziela, 16 czerwca 2013

Usprawiedliwienie

Moi kochani...

Bardzo mi miło, że o mnie pamiętacie i pytacie, co się ze mną dzieje. Dlatego postanowiłam umieścić tu krótkie usprawiedliwienie:

Ci którzy mnie znają dłużej wiedzą, że sezon letni to wyjątkowo intensywny dla mnie czas. Działalności zawodowe z różnego zakresu skutecznie uniemożliwiają mi blogowanie. Chęci i inspiracje są jak zawsze, gorzej z czasem. Tęsknię bardzo i ciekawość waszych stylizacji mnie zżera, ale szczerze to nawet nie dochodzę do punktu włączenia laptopa bez jego konieczności :(

Przepraszam Was najmocniej, mam nadzieję, że się na mnie nie gniewacie i zrozumiecie. Obiecuję, że poprawię się (jak co roku ;p) na jesień. Jeśli znajdę chwilkę, to oczywiście coś wrzucę i odwiedzę Wasze blogi.

Na otarcie łez wrzucam kilka fotek tego, co najbliższe memu sercu.


Ściskam Was mocno i pozdrawiam najserdeczniej, jak tylko mogę :)














fot - m.rosa.pl (jak zawsze POLECAM! )
make up -ja
stylizacja - ja


czwartek, 18 kwietnia 2013

Hard candy

Hey kochani!

   Bo dłuższym zastoju, wracam do blogosfery :D !!!
Pomysłów mam co nie miara, pogoda dopisuje, tylko czasu i fotografa brak...ale każdy dzień to szansa na kolejną interpretację mojej szafy i to się liczy ;)))

Pozdrawiam i ściskam Was :*









sweter- mohito
spodnie - nn
ramoneska - h&m kids
buty - prezent
zegarek ny, czarna plecionka prezent, pozostałe allegro

czwartek, 28 marca 2013

chili leggs

   Jest sukces! U mnie przed oknem nie widać ani grama śniegu :D ! Skuszona możliwością zrobienia zdjęć poza tłem białego puchu, prezentuję wam dzisiejsze efekty i recenzję wypróbowanych przeze mnie kosmetyków.












leggi- stare
ramoneska - h&m kids
rękawiczki - diy
buty - prezent
naszyjnik - cubus


Co do kosmetyków, polecam dwa następujące:

1) maseczka z avon planet spa japanesse skake and rice.


   Maseczkę nanosi się na oczyszczoną skórę buzi, pozostawia na 20min i ściąga jednym ruchem! Tak zwany "pell off", bardzo wygodne i szybkie. Efekt też mnie zadowolił. Pory się zmniejszyły i wągrów ubyło :) Maseczka mocno ściąga, stając się twarda. Dzięki czemu od razu wiem kiedy ją zdjąć. W momencie gdy odrywam ją nierówno, bez problemu zmywam resztki wodą. Na moją mieszaną cerę działa zbawiennie, zmniejszając efekt świecenia się. Tubka jest wygodna w aplikacji,a sam produkt bardzo wydajny. Dodatkowym atutem jest zapach, ponieważ niejedna maseczka dręczy mój nos zbyt intensywną wonią. Mnie udało się ją kupić w promocji za 12zł.

2) Krem matująco-nawilżający Lirene.

   Niedawnym moim odkryciem jest krem z Lirene. Zakupiony za 14zł okazał się bardzo trafną inwestycją! Dobrze nawilża i matowi w odpowiednich miejscach. Dodatkowo chroni przed promieniami słonecznymi! Jak za taką cenę, nie ma czego żałować!





   A korzystając z okazji, chciałabym Wam już dzisiaj, chociaż z wyprzedzeniem, życzyć udanych Swiąt Wielkanocnych :)






piątek, 22 marca 2013

O happy day

   "Super! Gratulacje! Przecież tego chciałaś! Lepiej by ci się trafić nie mogło" - brzmi jak okoliczności wielkiej celebracji. Niby wszystko ok., niby "tak, jak miało być". A jednak wcześniejsze doświadczenia uczą nas szukania "haczyka" w całości. Przecież zbyt pięknie być nie może...czy jednak się mylimy i jest TO możliwe?! Istnieje jeszcze jedna kwestia: skąd wiedzieć, co jest dla nas najlepsze? Czasami staramy się, dwoimy, troimy, marzymy, czasami to osiągamy, po czym... stwierdzamy, że "to" jednak nie dla nas.

   Czy istnieje coś takiego jak "przeznaczenie", "powołanie"? Niezaprzeczalnie, poniekąd jesteśmy sami kowalem własnego losu. Pewna piękna (chyba włoska) przypowieść mówi o biedaku, który codziennie modli się w kościele do świętego, by ten w swej łaskawości pozwolił mu wygrać w totka i tak zakończył jego żywot jako biedaka. W końcu święty nie wytrzymuje tego lamentu i mówi do biedaka: "No to kup żesz w końcu ten kupon, żebyś mógł wygrać w tego totka!".
  
   Ciekawi mnie więc, gdzie zaczyna się ta granica pomiędzy "chcę", a "nie mam na to wpływu". Krążą różne teorie motywacyjne. Moim zdaniem w każdej jest ziarenko prawdy. Także w tej mówiącej: "trzeba być we właściwym miejscu, o właściwej porze". I znów wracam do punktu wyjścia, gdzie jednak muszą istnieć (poniekąd) przypadkowo sprzyjające okoliczności :-/

    Malują nam więc nasze sny obrazy szczęśliwości i spełnienia, które staramy się spełnić w pocie czoła i trudach dnia codziennego. Dążymy by osiągnąć to, co nam objawiły. Czasami się udaje. A czy podążanie w upragnionym kierunku okaże się w efekcie trafnym wyborem, weryfikuje już tylko czas i życie.








spodnie - h&m % 40zł
ramoneska - h&m kids
buty -prezent
rękawiczki - diy
naszyjnik -cubus
czapka i bransoletki - allegro





Grecka uczta

Greckie krążki, chleb pita, suszone pomidory i tzatziki!



Składniki:

Krążki

1/2 szklanki piwa, 1/3 szklanki mleka, 1 szklanka mąki, jajko, 1/2 szklanki oliwy, 5 dużych cebul, sól, pieprz, łyżka sezamu lub olej sezamowy
Do dużej miski wsypać mąkę, sól, pieprz, wymieszać. Powoli dodawać mleko, oliwę (dodajemy oleju sezamowego, gdy nie mamy ziarenek), roztrzepane jajko oraz piwo i wyrobić ciasto, aż masa stanie się gładka i ciągnąca się. Odstawić na ok 15min. Obrane cebule pokroić w plastry, zanurzyć w cieście i wrzucać do głębokiego naczynia z rozgrzaną oliwą. Smażyć, aż krążki staną się złotobrązowe. Gdyby masa wam nie zostawała na cebuli, musicie ją zagęścić.

 * ich smak fantastycznie dopełnia kufel piwa ;)


 Chleb pita

30dag mąki, 4dag drożdży, sól, szczypta cukru, łyżka oliwy

Dokładnie rozrobić z cukrem i kilkoma łyżkami ciepłej wody, odstawić. Mąkę przesiać. Dodać sól i drożdże, mieszać, dodając ciepłą wodę (ciasto powinno być luźne jak na pierogi). Wyrabiać podsypując mąką, aż będzie odchodzić od palców. Zwilżonymi oliwą dłońmi posmarować je po wierzchu i odstawić pod przykryciem w ciepłe miejsce. Kiedy podwoi objętość, znów odstawić do wyrośnięcia. Formować cienkie placki i układać na suchych blachach, przykryć, odstawić, żeby podrosły. Piec w temp. 250· ok 10min. 

Suszone pomidory

Pomidory (lub papryki) pokroić na połówki i trzymać w piekarniku w temp. 120·C ok. 4godz. Można je potem trzymać w zalewie i są jeszcze lepsze :)

Tzatziki

Ogórek, 1-2 ząbki czosnku, opakowanie 400g jogurtu greckiego lub bałkańskiego, pęczek świeżej mięty, sól, łyżka dobrej oliwy extra vergine
Ogórek zetrzeć na tarce, czosnek obrać i pokroić jak najdrobniej, lub wycisnąć przez praskę. Dodać jogurt i drobno posiekaną miętę, posolić do smaku. Polać sos łyżką oliwy.

 * niektórzy grecy dodają kilka kropli octu winnego, a ogórek można pokroić, nie zetrzeć. Miętę można zastąpić koperkiem.











 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...