piątek, 23 listopada 2012

Opolska ciabatta

Znacie to pewnie: głód was dobija, otwieracie lodówkę i...no właśnie...i co teraz? Właśnie z takim problemem spotkałam się dzisiaj wieczorem, jak zawsze głodna :D postanowiłam zrobić sobie ciabattki, jednak z powodu pustek w lodówce, stiuningowałam włoski przepis ;))) i wyszło coś takiego! Muszę się wam jeszcze zwierzyć, że podczas przygotowywania ciasta na wypieki, zaprosiliśmy do środka na kawę panów robotników, którzy dzielnie dzisiaj reperowali swoje przy okropnej, deszczowej pogodzie. Pijąc sobię tę kawę, raczyli obserwować moje kuchenne poczynania i stwiedzili: "Niech się pani nie martwi!Zawsze można betonu dosypać, to ciasto na pewno stwardnie!Głodny wszystko zje, nawet jak mu mają zęby wypaść". Dziękuję panowie za wiarę w moje kulinarne zdolności i dobrą radę, obyło się jednak bez "dodatków" i ciasto cudownie urosło ;)!









 


Oto przepis:

100 g ciepłej wody
1 łyżeczka suchych drożdży instant
300 g mąki pszennej
łyżeczka soli
3/4 łyżeczki cukru
2,5 łyżki oliwy extra vergine


I działamy!

W mixerze mieszamy wodę, drożdże, przesypaną przez sitko mąkę, sól, cukier i oliwę. Za pomocą haka miksujemy najpierw na małych obronach ok 3minuty, następnie zwiększamy obroty(ja dałam program 5) i dajemy robotowi pracować za nas przez ok 12min :) Tzn do momentu, gdy ciasto nie będzie się kleić do miski, tylko będyie się ciągło i przylegało do haka. (Tutaj panowie robotnicy radzili mi wsuć cement ;P).

Następnie smarujemy blachę oliwą (delikatnie pędzlem) i wylewamy na nią ciasto, rozciągając je na blachę, dobrze by miało ok 2cm grubości. Przykrywamy ręcznikiem  lub folią i odstawiamy na 1,5godziny w ciepłe miejsce.

Po tym czasie smarujemy drugą blachę oliwą i kładziemy ją na blachę z ciastem. Odwracamy na drugą stronę i już mamy ciasto na innej blaszcze! Kroimy ciasto na mniejsze części, albo i nie :) ja rozcinam byle jak na 4 duże części, by ciasto w końcowym efekcie wyglądało jak kawałek rozdartego, hinduskiego chleba, tak ala opolsk@szafa :D teraz sypię sobie na te kawałki serdecznie oreganem, by ciasto miało pyszny aromat i znowu przykrywam folią na 45min, by ciasto jeszcze trochę urosło.
Po tym czasie nagrzewamy piekarnik na 240C i wstawiamy ciasto na max 20min. Gotowe ciabattki smaruję jeszcze raz oliwą i czekam aż ostygną.


Dlatego, że oryginalne ciabattki powinno się inaczej ozdabiać, ja nazwałam te moje "opolskimi", bo stanowią namiastę tego, co większość tutejszych ludków chyba ma w lodóce ;p

Ciabatta 1) z pastą z koncentratu pomidorowego, cebuli, czosnku i oregano.
Ciabatta 2) z serkiem bazyliowym (GORąCO GO POLECAM!), oliwkami, pomidorkami cherry i świeżą bazylią.
Ciabatta 3) Z serem cheddar hochland, szczypiorkiem lub pokrojoną bazylią.
Ciabatta 4) ja uwielbiam ją jeść mocząc odrobinkę w oliwie.
5) polecam też kupienie gotowych pesto!

Do tego lampka wina i czegóż więcej na piątkowy wieczór?! Powinno być czerwone, ale u mnie stało białe zaczęte ;)


Do ciabatt użyłam oryginalnej oliwy z oliwek którą przywiozłam sobie w tym roku z Rodhos, na której byłam w podróży poślubnej. Pyyyyszna i niepowtarzalna! Wyspa też piękna, wszystko ok, ale powiem szczerze, że wolę Chorwację. Jeździmy zawsze na wyspę Pag- był ktoś może? Na Rhodos zwiedziliśmy całą wyspę, a zatrzymywaliśmy się we Faliraki i Kolymbii. Dla zaciekawionych mix fotek z Rhodos. Na ostatniej mój miły znalazł nasze wyryte inicjały w betonie, był to dla nas wyjątkowy znak, ponieważ na Pag, gdzie mi się mój ukochany oświadczył, wypisał dla mnie nasze inicjały w piasku i zrobił im zdjęcia, które teraz wiszą w naszym pokoju gościnnym jako obrazy. Bardzo miły zbieg okoliczności, które mam nadzieję, symbolizują coś dobrego dla nas... ;)























 
 
 
 
 
A na koniec secik, z piątku, ale zeszłego- tak na otarcie łez, bo mój stan zdrowia dzisiaj mi na niego nie pozwala :(
 



 
koszula - ny
spódnica - stara
buty- czasnabuty.pl
zegarek . ny
klipsy - vintage

4 komentarze:

  1. Ach skąd ja to znam, jak głód napada a w lodówce nie ma tego na co ma się ochotę , albo wszystkich składników ;) hehe

    poza tym świetny set i piękne wakacyjne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciesze sie , ze masz bloga :), juz sie czuje prawie, jak na szafiarkach .

    Piekne zdjecia :) Pozdrawiam cieplo i czekam na nowy post !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Qrcze, to niesamowite, że znów was wszystkie odszukuje, dyięki za odwiedziny kochana :D

      Usuń
  3. Przepis wypróbuję, bo często dopada mnie głód ;)
    Na Rodos byłam,a także na pobliskiej Krecie i Santorini niesamowity klimat, piękne wąskie uliczki......wymarzone miejsce na podróż poślubną :)!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...